MegaGrammy

Dzisiaj trochę mniej standardowo, ale w temacie muzycznym.

Zespół Megadeth po raz pierwszy po wielu nominacjach w końcu zdobył nagrodę Grammy. Co ciekawsze, jest to ich w zasadzie czwarta nagroda bez przerw. Najpierw zdobyli trzy (wliczam tu również Lifetime Achievement Mustaine'a i Best Drummer Adlera), a teraz na zwieńczenie otrzymali również Grammy. Za album Dystopia.

Cieszę się niezmiernie, że stało się to na moich oczach. Zaczęłam ich świadomie słuchać około 2013-2014 roku. Kupiłam wtedy album Rust in Peace, tak całkowicie nie zastanawiając się nad niczym.  Album mi się spodobał, ale głos Mustaine'a na początku mi wadził. Z czasem polubiłam jego wokale i nie wyobrażam sobie, że mieliby mieć nagle kogoś innego. Nie. Nope. Não. To jest miejsce Dave'a. 
Posiadam prawie pełną dyskografię studyjną tej grupy, z pewnymi wyjątkami (Risk, The World Needs a Hero, The System Has Failed, Super Collider). 
Byłam niesamowicie niechętna z przyjęcia Kika, ale z czasem zaczęłam doceniać jego robotę na Dystopii. Do tego stopnia, że sama postanowiłam sięgnąć po gitarę klasyczną. 
Z początku nie doceniałam też samej Dystopii. W sumie nie mam pojęcia, dlaczego. Dopiero, kiedy doceniłam grę Kika, doceniłam również potencjał nowego składu. A już tym bardziej po zobaczeniu ich na żywo podczas Power Festivalu. Teraz byłoby mi serio smutno, gdyby Dave wykopał Kika i Dirka. Ta czwórka ma ogromny potencjał. Wybitny wirtuoz brazylijski, który potrafi mieszać wszystko ze wszystkim, co zawsze na dobre wychodzi i świetny perkusista belgijski. Czekać teraz tylko na album w tym składzie.

Co do samej nagrody, dowiedziałam się o tym dopiero po fakcie, ale kurczę, od razu coś w środku mnie złapało. Najpierw zobaczyłam ich zdjęcie przed Grammy i myślę „ech, na co sobie robić nadzieję”, a potem „cholercia, zrobili to”. 
Ale organizatorzy powinni się wstydzić, że Metallica zagrała w trakcie, gdy oni odbierali nagrodę. To był strzał w kolano dla nich. Już chyba lepiej, gdyby zagrał Soilwork lub Angra - bo oni mają faktycznie coś wspólnego z kapelą (Dirk był perkusistą Soilwork, a Kiko jest również gitarzystą Angry).


Komentarze